W Wielkiej Brytanii rozpoczął się w czwartek - jak określa brytyjska policja - największy w świecie proces przeciwko terrorystom, planującym wysadzenie kilku transatlantyckich samolotów za pomocą ciekłych bomb. Jak poinformowały brytyjskie media, powołujące się na źródła w prokuraturze, 19-osobowa siatka terrorystyczna, rozpracowana przez brytyjską policję w sierpniu 2006 roku, planowała równoczesne wysadzenie w powietrze co najmniej siedmiu maszyn lecących z Wysp do USA i Kanady. Według kanadyjskiego dziennika The Globe and Mail oraz telewizji CTV celem zamachów miały być samoloty linii lotniczych Air Canada. Proces najprawdopodobniej potrwa co najmniej osiem miesięcy. Na ławie oskarżonych przed sądem koronnym w Woolwich zasiadło osiem osób, którym zarzuca się przygotowywanie samobójczych misji terrorystycznych nad Atlantykiem. W środę dokonano wyboru ławy przysięgłych, a w czwartek jako pierwszy zabrał głos prokurator. Żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy. Według prokuratora mieli oni w planach zdetonowanie ładunków wybuchowych w formie ciekłych substancji chemicznych, wniesionych na pokład samolotu w butelkach po napojach chłodzących, niewykrywalnych przez elektroniczne systemy bezpieczeństwa na lotniskach. Butelki miały elektroniczne zapalniki. Policja twierdzi, że w 10 sierpnia 2006 roku w trakcie akcji w Londynie i Birmingham znalazła tego rodzaju urządzenia wytworzone domowymi sposobami. Podkreśla, że przygotowywane zamachy udaremniła w ostatniej chwili. Skutkiem zdemaskowania domniemanego terrorystycznego spisku było wprowadzenie na lotniskach zakazu wnoszenia na pokład w bagażu podręcznym wszelkich substancji płynnych.
Data dodania: 2008-04-05
Proces przeciw terrorystom
Kategoria: wielka brytania infoProducenci ropy i gazu obawiają się skutków strajku w Szkocji
Brytyjscy producenci ropy i gazu zrzeszeni w organizacji Oil&Gas UK zaapelowali w sobotę do rządu, by interweniował w sporze pracowniczym w największej rafinerii w Szkocji w Grangemouth, aby zapobiec groźbie zakłócenia dostaw ropy z Morza Północnego.
Stało się! Polak został burmistrzem Islington!
Syn polskich powojennych emigrantów, Stefan Kasprzyk oficjalnie objął stanowisko burmistrza londyńskiej dzielnicy Islington. Wcześniej pełnił równie wysoką funkcję zastępcy burmistrza. Tym samym zastąpił na tym stanowisku Barbarę Smith z jego macierzystej Partii Liberalno-Demokratycznej. Być pierwszym obywatelem dzielnicy, to dla mnie wielki zaszczyt. Zwłaszcza dla kogoś, kto tu się urodził i wychował. Obowiązki burmistrza z pewnością pomogą mi jeszcze bardziej skupić się nad tym, co sprawia, że nasza dzielnica jest tak wspaniałym miejscem powiedział Stefan Kasprzyk. W ciągu najbliższego roku nowy burmistrz będzie chciał rozwinąć działalność dwóch klubów jachtowych - Islington i Angel. To dwa miejsca, które dają młodym ludziom niezwykłe możliwości rozwoju. Tu można przełamywać bariery społeczne i budować silniejsze więzy między ludźmi twierdzi nowy burmistrz. Stefan Kasprzyk jest członkiem władz Islington od sześciu lat. Jego zainteresowania to transport, media i turystyka. A jedyne czego żałuje, to fakt, że nie udało mu się skończyć kursu i uzyskać licencji pilota. Filip Cuprych Goniec Polski
Poszukiwany Polak zatrzymany w Devon (Polak na Wyspie)
Policja w Devon aresztowała Polaka, poszukiwanego zarówno przez władze brytyjskie jak i polskie.