Australijski magazyn New Idea przeprosił w poniedziałkowym wydaniu brytyjskiego księcia Harry'ego za podanie informacji, iż ten trzeci w kolejności do tronu brytyjskiego członek rodziny królewskiej odbywa służbę wojskową w Afganistanie. Australijskie wydawnictwo - często zamieszczające informacje na temat brytyjskiej rodziny królewskiej - jako pierwsze złamało niepisane porozumienie mediów z rządem brytyjskim by nie informować o miejscu służby księcia, zarówno ze względu na bezpieczeństwo jego samego jak i jego kolegów z jednostki. Australijski magazyn usprawiedliwia się, iż wydawcom nic nie było wiadomo o embargo na informację o Harrym. Zaznaczono jednak, iż tak czy inaczej redakcja New Idea uznała, iż podanie informacji o pobycie księcia w Afganistanie było nieodpowiedzialne i nierozsądne. 23-letni Harry pojechał do Afganistanu w grudniu ubiegłego roku na około dwa i pół miesiąca. Książę ma kwalifikacje dowódcy plutonu czołgów rozpoznawczych; służy w pułku królewskiej kawalerii Blues and Royals. Informacja o służbie Harry'ego w Afganistanie przez wiele tygodni była objęta tajemnicą, ale w końcu lutego złamały ją australijskie, niemieckie i amerykańskie media. Książę został natychmiast odwołany z Afganistanu do kraju. www.londyn.gazeta.pl
Data dodania: 2008-03-10
Magazyn przeprasza Harry'ego
Kategoria: wielka brytania infoBrytyjskie Herkulesy to latający złom
Stan brytyjskich samolotów transportowych, zaopatrujących oddziały w Iraku i Afganistanie, jest katastrofalny. Brytyjskie lotnictwo wojskowe RAF opracowało raport w tej sprawie. Ostatnio wycofano do przeglądu pięć samolotów typu Hercules.
"Syndrom Sarkozy'ego": Coraz więcej Brytyjczyków poddaje się zabiegom plastycznym
10.4.Londyn (PAP/AFP) - Coraz więcej mężczyzn w Wielkiej Brytanii poddaje się zabiegom plastycznym - podaje w piątek brytyjska medyczna grupa badawcza.
Młody londyński muzułmanin, który wygłaszał kazania w swoim meczecie, został we wtorek skazany na 10 lat więzienia za gwałt i utrudnianie pracy wymiarowi sprawiedliwości. 26-letni Abdul Mukim Khalisadar nie jest duchownym, ale w meczecie we wschodnim Londynie często wypowiadał się na tematy religijne. Oskarżony o zgwałcenie w 2005 roku 27-letniej kobiety, ostatecznie przyznał się do winy, choć początkowo wszystkiemu zaprzeczał. Khalisadara zatrzymano w 2006 roku, zresztą w ramach zupełnie innego śledztwa, dotyczącego dziecięcej pornografii. Rutynowa w takich wypadkach kontrola DNA wykazała, że to on dopuścił się gwałtu. Oskarżony początkowo twierdził, że uprawiał seks za zgodą kobiety, więc nie dopuścił się gwałtu. Później zmienił zeznania i utrzymywał, że w ogóle nie zna kobiety, którą jakoby miał zgwałcić, a w nocy, kiedy dokonano gwałtu, przez cały czas przebywał w meczecie. Siedmiu kolegów Khalisadara potwierdziło tę wersję, dając mu fałszywe alibi; każdy z nich został za to skazany na 12 miesięcy pozbawienia wolności. Na karę dla Khalisadara złożyło się siedem i pół roku więzienia za gwałt oraz dwa i pół roku za utrudnianie pracy wymiarowi sprawiedliwości. www.londyn.gazeta.pl