7.3.Londyn (PAP/Reuters) - Leon Greenman, jedyny Anglik w hitlerowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz, zmarł w piątek w szpitalu w Londynie w wieku 97 lat - podało londyńskie Muzeum Żydowskie.
Data dodania: 2008-03-07
W. Brytania/ W wieku 97 lat zmarł jedyny Anglik z obozu Auschwitz
Kategoria: wielka brytania infoOkradziony wraca pieszo do Polski
34-letni Robert Szyryngo zaplanował pieszy powrót z Londynu do Polski. Kilka dni temu został okradziony, a brytyjska policja nie chciała nawet spisać jego zeznań czytamy w portalu wp.pl. Zostałem bez grosza, więc postanowiłem wrócić do kraju pieszo wyznał Robert, z zawodu informatyk To się musiało stać, kiedy tańczyłem z zapoznaną w barze Brytyjką. Miałem przy sobie dokumenty i plik banknotów. W sumie ponad 1000 funtów. Nie zdążyłem się obejrzeć, kiedy zawartość mojej kieszeni zniknęła. Gdy się zorientowałem, że zostałem okradziony, podszedłem do stolika, przy którym zostawiłem torbę. W niej znalazłem podrzucone dokumenty. Po pieniądzach ani kobiecie nie było już śladu - stwierdził. Mężczyzna postanowił jednak dochodzić sprawiedliwości i zgłosić zawiadomienie na policji. Funkcjonariusze nie byli zainteresowani jego sprawą i nie spisali nawet protokołu. Zauważyłem, że brytyjscy policjanci nie chcą za bardzo interweniować w sprawy przyjezdnych. Może gdybym został zabity, to by się mną zainteresowali. Myślę, że zignorowali mnie, bo powiedziałem, że prawdopodobnie okradła mnie czarnoskóra Brytyjka. Pewnie bali się, że mogą zostać posądzeni o dyskryminację na tle rasowym żalił się Polak. Spotkanie ze stróżami prawa zainspirowało go do podjęcia decyzji o pieszym powrocie do Polski. Wpadł na taki pomysł, bo nie chciał prosić znajomych o pieniądze na bilet lotniczy. Początek podróży zaplanował na piątek i miał nadzieję, że do tego czasu zarobi 100 funtów. To powinno mi wystarczyć na dotarcie do Dover. Stamtąd popłynę do Francji i wzdłuż wybrzeża dotrę do Niemiec, a potem do Polski. Jak byłem młody, często chodziłem po górach, więc mam nad...
Irlandia mało atrakcyjna dla emigrantów? (Tu i Teraz)
Załamanie się koniunktury w irlandzkim sektorze budowlanym to powód mniejszej atrakcyjności Republiki Irlandii dla imigrantów z nowych krajów UE, w tym z Polski - pisze tygodnik "Irish Independent on Sunday"
Książę Harry dostał awans i premię
Jako żołnierz może się czuć spełniony. Książę Harry, którego brytyjska armia wysłała na afgański front, wrócił już do domu. I natychmiast dostał nagrodę za sukcesy - awans i podwyżkę. Następca tronu jest teraz podporucznikiem, a jego codzienny żołd to 11 funtów, czyli nieco ponad 50 złotych. Brytyjski dziennik The Sun zauważa, że takie zarobki nie mogą zadowolić księcia. 11 funtów nie wystarczy mu nawet na jego ulubionego drinka - rum z sokiem grejpfrutowym. Ale Harry raczej się tym nie zmartwi - gazeta przypomina, że następca tronu ma do dyspozycji majątek wart osiem milionów funtów. Żołd to tylko symbol, który ma sprawić, że będzie przypominał normalnego żołnierza. Takie samo wrażenie miało sprawić wysłanie go do Afganistanu. Choć brytyjskie władze chciały tę informację utrzymać w tajemnicy aż do jego powrotu na Wyspy. Jednak wieść wyciekła, dlatego dowódcy zdecydowali się natychmiast ściągnąć go do domu. Bali się, że stanie się celem terrorystów. Jednak Harry'emu najwidoczniej spodobało się wojowanie. Dlatego zaraz po powrocie wysłał do swojego dowódcy zgłoszenie do następnej misji. Jednak szefostwo armii podkreśla, że następca tronu będzie mógł wrócić na front dopiero po minimum rocznej przerwie. Księcia Harry'ego pochwaliła także jego babcia. Królowa Elżbieta II publicznie stwierdziła, że jej wnuk wykonał w Afganistanie dobrą robotę, i to w bardzo trudnych warunkach. www.dziennik.pl