Wiadomości z Wielkiej Brytanii

Premiera nowej książki o agencie 007 - Bond przeżył ...

W przypadającą w środę 100. rocznicę urodzin Iana Fleminga, na brytyjskim rynku ukazała się nowa książka o przygodach Jamesa Bonda. Na życzenie rodziny Fleminga napisał ją Sebastian Faulks.

Data dodania: 2008-05-28

Premiera nowej książki o agencie 007 - Bond przeżył swego twórcę

Kategoria: wielka brytania info

Inne wiadomości

Alkohol i papierosy podrożeją na Wyspach (Tu i Teraz)

Alistair Darling zapowiada podwyżki cen alkoholu , papierosów i opłat samochodowych

Wsparcie dla Polaków z South Lakes (Polak na Wyspie)

Policja w Cumbrii stara się nawiązać porozumienie z lokalną społecznością Polaków .

Policja winna śmierci Polki?

Zaledwie dwa tygodnie po zakończeniu procesu o bestialskie zabójstwo 20-letniej Moniki Szmecht rozpoczęło się kolejne dochodzenie w tej sprawie. Śledczy sprawdzają, czy brytyjska policja dopełniła wszystkich starań, aby ochronić Polkę przed mordercą. The Independent Police Complaints Commission prowadzi obecnie czynności, które pozwolą ustalić czy Merseyside Police z odpowiednią powagą potraktowała zawiadomienie dotyczące przemocy domowej złożone przez ofiarę. W grudniu 2007 roku Minika Szmecht zgłaszała na posterunek pobicie oraz groźby, jakimi straszył ją jej narzeczony Anthony Clark. Mężczyzna miał wtedy też mówić, że podpali jej dom. W czasie procesu, który toczył się w kwietniu 2008 roku przed Sadem Królewskim w Liverpoolu, okazało się że Polka na kilka dni przed śmiercią zagroziła Brytyjczykowi, że po raz kolejny zgłosi jego agresywne zachowanie na posterunku. Wcześniej Monika została też pobita przez siostrę byłego narzeczonego. 27-letni Anthony Clark zeznał, że w dniu śmierci przekazał Polce sumę 1000 funtów, która miała kupić jej milczenie. W czerwcu ubiegłego roku Monika Szmecht została wielokrotnie ugodzona nożem, a następnie oblana benzyną i podpalona. Kobieta resztką sił dobiegła do jednego z pobliskich domów, a następnie przewróciła się na jego progu. Załoga karetki pogotowia, która pojawiła się na miejscu zdarzenia zeznała, że w momencie znalezienia Monika wciąż się tliła, a poparzenia pokrywały 80 procent jej ciała. Zdołała jednak przekazać im dane sprawcy. Zmarła dwie godziny później w szpitalu. Anthony Clark został uznany winnym morderstwa i skazany wyrokiem sądu na dożywotnią karę pozbawienia wolności. O przedterminowe zwolnienie może ubiegać się po 25 latach odbytej kary.