Wiadomości z Wielkiej Brytanii

Protest kierowców sparaliżuje Londyn?

Użytkownicy dróg mogą się spodziewać we wtorek utrudnień na ulicach Londynu. Na dziś protest zaplanowali bowiem kierowcy ciężarówek. Władze miasta spodziewają się, że weźmie w nim udział nawet 1000 pojazdów. Kierowcy będą demonstrować przeciwko drastycznie rosnącym cenom paliwa. Konwój przyjedzie do Londynu z Kent, trasą A40, która między White City a Edgware Road będzie z tego powodu zamknięta aż przez 5 godzin. Centralnym punktem strajku będzie Marble Arch. Kierowcy wręczą premierowi Gordonowi Brownowi petycję z żądaniem refundacji części kosztów paliwa. Kierowcy ciężarówek, które przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii, kupują znacznie tańsze paliwo i niczego nie wnoszą do naszej ekonomii twierdzi Mike Presneill, współorganizator protestu. My, tu na miejscu, kupujemy paliwo za najwyższą cenę. Chcemy tylko, żeby rząd przyznał nam jakieś rabaty. W przeciwnym razie nie jesteśmy w stanie konkurować z kierowcami, przyjeżdżającymi do naszego kraju z kontynentu postuluje. Ponadto jako brytyjscy kierowcy, płacimy ogromne sumy za wszelkiego rodzaju podatki drogowe. Jeśli to się nie zmieni, wyprą nas kierowcy zagraniczni, którzy nie płacą odpowiednich podatków. To jakieś szaleństwo dodaje jeden z uczestników protestu. W poprzednim strajku kierowców ciężarówek udział wzięło 65 pojazdów. Protestujący nie zdecydowali się jednak wtedy na wjazd do stolicy. Filip Cuprych Goniec.com

Data dodania: 2008-05-27

Protest kierowców sparaliżuje Londyn?

Kategoria: wielka brytania info

Inne wiadomości

Coraz mniej Polaków w WRS

Według najnowszych danych tylko 40 tys. Polaków zarejestrowało się w brytyjskim systemie rejestracji pracowników WRS. To najmniej od 2004 roku, gdy ruszyła fala emigracji czytamy w dzienniku Polska. W Working Registration Scheme (WRS) zarejestrować się musi każdy pracownik, zatrudniony na etacie w Wielkiej Brytanii. Właśnie opublikowano aktualizację danych z trzeciego kwartału 2007 roku. W tym okresie w systemie WRS znalazło się tylko 40 tys. pracowników z Polski. Tak mało rejestrujących się w WRS Polaków nie było od otwarcia brytyjskiego rynku pracy po wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej. Zdaniem ekonomistów, nie ma jeszcze co liczyć na masowe powroty Polaków do kraju, chociaż ostatnie wydarzenia w Wielkiej Brytanii zachęcą ich prawdopodobnie do takiej decyzji. Rząd Gordona Browna zlikwidował najniższy, 10-procentowy próg podatku dochodowego, który płaciło 5,5 mln mieszkańców Wielkiej Brytanii, w tym zdecydowana większość Polaków, pracujących z reguły w słabo opłacanych zawodach. Teraz nasi rodacy muszą płacić dwa razy większy, 20-procentowy, podatek. Poza tym w ciągu ostatniego roku funt stracił na wartości aż 25 procent, a pensje w Wielkiej Brytanii nie idą w górę z powodu bardzo niskiej inflacji. Wyjeżdżając w 2004 roku, Polacy zarabiający 1000 funtów mogli je zamienić na 7 tys. zł, dziś nie mają nawet 5 tys. Nic dziwnego więc pisze dziennik Polska że nasi emigranci coraz częściej myślą o powrocie z Polski, gdzie wynagrodzenia rosną w tempie ponad 10 procent w skali roku, a złotówka umacnia się niemal z miesiąca na miesiąc. Piotr Kalisz Goniec.com

W.Brytania/ BoE dementuje zamiar wykupywania zagrożonych papierów

22.3.Londyn (PAP/Reuters) - Pełniący rolę brytyjskiego banku centralnego Bank of England (BoE) zdementował doniesienia sobotniego "Financial Times", jakoby proponował użycie funduszy publicznych do masowego wykupywania papierów wartościowych, powiązanych z niespłacalnymi kredytami hipotecznymi.

Rośnie bezrobocie w Wielkiej Brytanii

Bezrobocie na Wyspach wzrosło o 14 tys. co daje łączną sumę 1.61 mln osób bez pracy na Wyspach, podaje BBC