Człowiek, który wyprowadził Polskę z ustroju komunistycznego i został pierwszym demokratycznie wybranym prezydentem, wygłosi przemówienie w czwartek w North East.
Data dodania: 2008-05-06
Wizyta Lecha Wałęsy w Durham
Kategoria: wielka brytania infoBrytyjczycy kpią: Polak śpi w kiblu i je łabędzie (Polak na Wyspie)
Brytyjskie tabloidy rysują Polaka tak: śpi w kiblu, spółkuje z odkurzaczem, je w parku łabędzie i odławia karpie, które miały służyć wielu pokoleniom wędkarzy Zjednoczonego Królestwa. A potem ktoś rozbija mu na głowie blat - tak wygląda Polak, z którego śmieją się na Wyspach
Wielka Brytania: Tesco tworzy kuźnię kadr
Sieć angielskich supermarketów Tesco startuje z dwuletnimi studiami, które kończą się dyplomem licencjata z zarządzania i sprzedaży. Zajęcia prowadzone będą głównie za pośrednictwem internetu, chociaż część wykładów odbędzie się w salach Manchester Metropolitan University i londyńskiego University of Arts. Program studiów obejmie m.in. zajęcia z projektowania wnętrz sklepów, podstaw zarządzania i praktycznego wykorzystanie przestrzeni handlowej. Pomysłodawcy kursów zapowiadają, że projekt ma szansę przyjąć się wśród młodzieży w Wielkiej Brytanii. Karierą w sprzedaży zainteresownych jest wiele osób, które nie zawsze chcą uczyć się na tradycyjnych uniwersytetach. Tego typu programy mają zachęcić młodzież do studiowania, oferując im bardziej ludzki model zdobywania kwalifikacji - mówi Derek Longhurst, dyrektor Foundation Degree Forward. Pomysł studiów licenjackich przy Tesco to nie pierwsza tego typu inicjatywa w Anglii. W styczniu kursy przygotowujące do matury rozpoczęły tutejsze bary McDonalds. Wojciech Rynkiewicz Goniec Polski
Polacy na emigracji nie wstydzą się swojego pochodzenia, ale wolą nie przyznawać się do rodaków. Zamiast sobie na obczyźnie pomagać, często sami ze sobą rywalizują czytamy w Dzienniku Polskim. Malwina, studentka trzeciego roku anglistyki w wyższej Szkole Języków Obcych w Poznaniu, trafiła do małego angielskiego miasteczka o nazwie Knossington. Znalazła tam pracę w restauracji, gdzie oprócz niej pracowało jeszcze czworo Polaków. Relacji z nimi i między nimi Malwina nie wspomina najlepiej. Po raz pierwszy żałowałam, że pracuję z Polakami. Kiedy przyjechałam, byłam przekonana, że skoro jest tam tylu Polaków, to na pewno będziemy sobie pomagać i będzie fajna atmosfera. Szybko zmieniłam zdanie. Poza Polką, z którą mieszkałam w pokoju, z nikim nie potrafiłam się dogadać. Już od chwili mojego przyjazdu Polacy robili wszystko, bym jak najszybciej odeszła z restauracji. Mimo to starałam się nie przejmować całą sytuacją i skupić się tylko na pracy - relacjonuje. Podobne wspomnienia ma Maria Maksymowicz, studentka z Erlangen w Niemczech: Wstydziłam się Polaków, za ich polactwo, a nie polskość. Czyli za ignorancję, za brak dbałości o to, kim jesteśmy tu, i jak się tu, w obcym kraju, zachowujemy. Jak troszczymy się o to, by wymazać przeklęte stereotypy o nas samych. I szczerze mówiąc, niewiele robimy w tym kierunku - twierdzi. Rozgoryczona taką sytuacją jest również Kasia, którą mąż ściągnął kilka lat temu z Krakowa do środkowej Anglii: Jesteśmy chyba jedynym narodem, który nie trzyma się razem. Przykre jest to, że Polak okrada Polaka, oszukuje go i wykorzystuje dodaje. Piotr Kalisz Goniec.com