Według danych brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych aż 85 proc. polskich emigrantów na Wyspach to ludzie młodzi. Pozostałe 15 procent to 40-, 50-latkowie, którzy zostawili w Polsce dorobek życia, by na Wyspach zacząć wszystko od zera. Jak im się powodzi? czytamy w dzienniku Metro. Marian Czabajski (46 l.) w Polsce był fotografem i operatorem telewizyjnym. Ponieważ narzekał na brak ofert, zdecydował się wyjechać w 2006 roku do Szkocji: Decyzja o wyjeździe przyszła nagle. Najpierw skradziono mi cały sprzęt do fotografowania, więc zostałem bez narzędzi pracy. Kilka dni później rozmawiałem na czacie z kolegą, który wyjechał do Szkocji i nieźle mu się wiodło. Postanowiłem zaryzykować opowiada. Dziś pan Marian już nie wyobraża sobie życia w Polsce: Buduję drewniane ogrodzenia i pomagam w pracach ogrodowych. Zajęcie nie ma więc nic wspólnego z tym, co robiłem w kraju, ale płacą mi tak dobrze, że nie tylko spokojnie żyję sobie w Edynburgu, ale pomagam też rodzinie, która została w Lesznie. Na dniach dostanę mieszkanie komunalne, a w dodatku niedawno kupiłem sobie canona. Znów mogę fotografować i już niedługo chcę się zająć tylko tym. Dzieciom, które zostały z żoną, postawiłem warunek - matury muszą zdać w Polsce. Później ściągnę wszystkich tutaj. Nie myślę już o powrocie do Polski. Korektorka, Małgorzata Wiśniewska, postanowiła wyjechać wraz z bezrobotnym mężem do Wielkiej Brytanii cztery lata temu. Dziś również jest zadowolona ze swojej decyzji: Początki były bardzo trudne. Nie znałam angielskiego i musiałam sprzątać mieszkania. Na szczęście od jakiegoś czasu pracuję w wydawnictwie. Najpierw byłam korektorką w polskiej gazecie, a teraz sama nią kieruję. W Polsce robiąc to, co tutaj...
Data dodania: 2008-04-24
Emigracyjni old boye zaczynają od zera
Kategoria: wielka brytania infoPolscy studenci chcą zostać w kraju
Z badań przeprowadzonych w ramach drugiej edycji Ogólnopolskiej Kampanii Społecznej Start w Karierę PL wynika, że prawie 90 proc. polskich studentów planuje swoją karierę zawodową w kraju. Biznesowy portal Nf.pl przedstawił wyniki badań, przeprowadzonych na grupie 190 studentów uczelni w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi i Trójmieście od listopada 2007 do stycznia 2008 r. Według raportu niemalże wszyscy młodzi Polacy (87 proc.) myślą o swoim rozwoju zawodowym. 60 proc. studentów podjęło podczas studiów praktyki zawodowe, jednak tylko 30 proc. praktykantów otrzymało propozycję dalszej współpracy z firmą. Co więcej - jedynie 24 proc. praktykantów otrzymało wynagrodzenie za odbyte praktyki. Sytuacja ta nie zraża jednak młodych Polaków do polskiego rynku pracy, okazuje się bowiem, że przyszłe plany zawodowe niemal wszyscy respondenci (88 proc.) wiążą z podjęciem pracy w Polsce. Piotr Kalisz Goniec.com
Pierwsza w świecie galeria botanicznej sztuki
Nakładem 3 mln funtów w Królewskich Ogrodach Botanicznych w Kew (południowo-zachodni Londyn) otwarto w sobotę dla publiczności pierwszą w świecie galerię rysunków, akwareli i obrazów olejnych z wyobrażeniami kwiatów i roślin, w tym również zagrożonych wymarciem lub już wymarłych.
Brytyjskie auta spływają do Polski
Polacy powracający do kraju przyjeżdżają zakupionymi na Wyspach samochodami, których nie można zarejestrować, bez uprzedniej wizyty w warsztacie. Maciej Okniński z Wydziału Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów w Łodzi tłumaczy, że w Polsce nie można zarejestrować auta z kierownicą po prawej stronie. Właściciel pojazdu dostanie tablice rejestracyjne dopiero wtedy, gdy swoje auto przerobi. Zajmują się tym warsztaty, które nie mogą narzekać w ostatnim czasie na brak zleceń. Mechanicy oprócz przestawienia kierownicy, przestawiają pedały, wycieraczki, światła i rury wydechowe. Przemysław Imiński z warsztatu samochodowego VIP-CAR stwierdził, że nie opłaca się sprzedawać kupionego na Wyspach po atrakcyjnej cenie samochodu i rozglądać się w kraju za innym. Przerobienie auta kosztuje bowiem od 2 do 7 tys. złotych. Od początku roku przerobiliśmy już dwadzieścia aut. Cztery lata temu jedno auto do przerobienia w miesiącu to już był sukces dodaje Imiński. Jeśli kierowca przedstawi zaświadczenie z warsztatu o dokonaniu przeróbki oraz uzyska pozytywną opinię rzeczoznawcy, stacje kontroli pojazdów przystępują do badania technicznego. Jerzy Król, naczelnik wydziału warunków technicznych pojazdów w Departamencie Dróg i Transportu Ministerstwa Transportu, tłumaczy, że pojazd, który pozytywnie przejdzie takie badanie, można zarejestrować. Kierowcy muszą jednak jeszcze załączyć zgodę producenta auta, który potwierdza możliwość umieszczenia kierownicy po lewej stronie. Często kierowcy, chcąc zaoszczędzić, sami kupują potrzebne do przeróbki części w internecie. Ominąć prawo nie jest wcale trudno. Trzeba tylko zapłacić zaufanemu warsztatowi za podpisanie papierka o wykonaniu przeróbki. Jedna...