Policja: pogadajcie z nami o swoich problemach
Policja stara się zainteresować członków mniejszości narodowych spotkaniem w High Wycombe, podaje serwis Bucks Free Press
W. Brytania/ Rząd walczy z dziecięcą pornografią
27.5.Londyn (PAP/AP) - Rząd brytyjski opowiedział się we wtorek za zakazem wszelkich, nie tylko fotograficznych czy filmowych zobrazowań pornografii dziecięcej, łącznie z komiksami, rysunkami i wizerunkami generowanymi komputerowo.
Pomnik w hołdzie polskim lotnikom
W niewielkiej angielskiej miejscowości Bradley postawiono pomnik siedmiu polskim żołnierzom, którzy zginęli tu w 1943 roku pisze dziennik Metro. Z inicjatywą upamiętnienia polskich żołnierzy wystąpili sami mieszkańcy. Zebrali pieniądze na pomnik i odszukali w Polsce rodziny trzech z siedmiu poległych lotników bombowca, który uległ wypadkowi i rozbił się w ich miejscowości 65 lat temu. W krakowskim Novotelu przekazali im zdjęcia żołnierzy i kopie wojennych odznaczeń. To dla nas bohaterowie stwierdził Jim Harley, historyk amator i główny inicjator przedsięwzięcia. Rodziny poległych żołnierzy nie kryły wzruszenia. Wcześniej słyszałem tylko, że wujek zginął w Anglii. Teraz dowiedziałem się, że poznał tam Angielkę Josephine Stebbing, z którą ożenił się tuż przed feralnym lotem powiedział Eugeniusz Wolnik, krewny dowódcy bombowca por. Józefa Wolnika. Piotr Kalisz Goniec.com
Protest kierowców sparaliżuje Londyn?
Użytkownicy dróg mogą się spodziewać we wtorek utrudnień na ulicach Londynu. Na dziś protest zaplanowali bowiem kierowcy ciężarówek. Władze miasta spodziewają się, że weźmie w nim udział nawet 1000 pojazdów. Kierowcy będą demonstrować przeciwko drastycznie rosnącym cenom paliwa. Konwój przyjedzie do Londynu z Kent, trasą A40, która między White City a Edgware Road będzie z tego powodu zamknięta aż przez 5 godzin. Centralnym punktem strajku będzie Marble Arch. Kierowcy wręczą premierowi Gordonowi Brownowi petycję z żądaniem refundacji części kosztów paliwa. Kierowcy ciężarówek, które przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii, kupują znacznie tańsze paliwo i niczego nie wnoszą do naszej ekonomii twierdzi Mike Presneill, współorganizator protestu. My, tu na miejscu, kupujemy paliwo za najwyższą cenę. Chcemy tylko, żeby rząd przyznał nam jakieś rabaty. W przeciwnym razie nie jesteśmy w stanie konkurować z kierowcami, przyjeżdżającymi do naszego kraju z kontynentu postuluje. Ponadto jako brytyjscy kierowcy, płacimy ogromne sumy za wszelkiego rodzaju podatki drogowe. Jeśli to się nie zmieni, wyprą nas kierowcy zagraniczni, którzy nie płacą odpowiednich podatków. To jakieś szaleństwo dodaje jeden z uczestników protestu. W poprzednim strajku kierowców ciężarówek udział wzięło 65 pojazdów. Protestujący nie zdecydowali się jednak wtedy na wjazd do stolicy. Filip Cuprych Goniec.com
Wielka Brytania ma swojego Fritzla
Ojciec zgwałcił mnie kilkaset razy. Gdy skończyłam 15 lat, uparł się, by mieć ze mną dziecko. Po to tylko, by wyłudzić pieniądze od opieki społecznej - opowiada swą wstrząsającą historię 38-letnia dziś Brytyjka, Anne Marie Wilson. Jej koszmar trwał 16 lat. Choć ojciec-bestia siedzi w więzieniu, kobieta zdecydowała się mówić dopiero, gdy poznała historię Elisabeth Fritzl, Austriaczki gwałconej i więzionej w piwnicy przez 24 lata. Miała zaledwie 11 lat, gdy ojciec - John McMillian - zgwałcił ją po raz pierwszy. Potem gwałcił ją regularnie - raz w tygodniu. Nie przeszkadzało mu nawet to, że w tym samym domu mieszkała jego żona i pozostałe dzieci: dwie córki i pięciu synów. Wybierał po prostu momenty, gdy nikogo nie było. To taki nasz mały sekret - mówił córce i straszył ją, że jeśli piśnie choć słówko, zabije jej matkę siekierą. Zawsze się go bałam - wyznaje Anne Marie jednej z brytyjskich gazet. Miał kolekcję broni - łuk i strzałę, noże w stylu Rambo oraz lśniącą siekierę, którą trzymał zawsze koło swojego łóżka - wylicza. Kobieta twierdzi, że ani matka, ani rodzeństwo o niczym nie wiedzieli. Choć dom od czasu do czasu odwiedzali pracownicy opieki społecznej, oni także nie zauważyli niczego niepokojącego. Chciał dziecka dla pieniędzy Anne Marie nie miała się nawet komu poskarżyć. Po pierwsze - była zastraszona, po drugie - rzadko kiedy chodziła do szkoły. Ojciec wypuszczał ją z domu zazwyczaj wtedy, gdy potrzebował papierosów albo trzeba było odebrać pieniądze z opieki społecznej. Gdy dziewczynka skończyła 15 lat, oświadczył jej, że musi urodzić mu potomka. I wtedy zaczęło się najgorsze. Anne Marie była w ciąży w sumie sześć razy. Cztery razy poroniła, raz n...
Polscy budowlańcy pakują walizki
Brytyjski sektor budowlany tnie miejsca pracy. Na powrót fachowców liczą polskie firmy, którym brakuje około stu tysięcy pracowników Brytyjska branża budowlana zamierza zlikwidować dziesiątki tysięcy miejsc pracy z powodu kryzysu kredytowego i niepokojących prognoz na rynku nieruchomości. Szacuje się, że do końca tego roku ceny domów na Wyspach mogą spaść nawet o 15 procent pisze Parkiet. Wynikającą z tego redukcję zatrudnień dotkliwie odczują również polscy emigranci, a brak dotychczasowych źródeł dochodu może ich skłonić do powrotu. Zachęca do tego mocna złotówka i 17-procentowy wzrost płac w budowlance w stosunku do ubiegłego roku - Średnie pensje przekroczyły u nas w marcu 3,1 tys. złotych. Jednak te nasze zarobki są nadal mało atrakcyjne w porównaniu z Anglią czy Irlandią twierdzi prof. Zofia Bolkowska, ekspert Krajowego Związku Pracodawców Budowlanych. Masowy powrót wydaje się mało realny również dlatego, że fachowcy potrzebni będą do budowy obiektów sportowych na igrzyska olimpijskie, które odbędą się w Londynie w 2012 roku. Piotr Kalisz Goniec.com
Kto choć raz odwiedził Wielką Brytanię wie, że zasady BHP odgrywają w życiu Wyspiarzy niebagatelną rolę. Jednocześnie stanowią bardzo wdzięczny temat dla tutejszych komików. Prezentujemy listę wyjątkowo absurdalnych zaleceń Health & Safety.
Koszty utrzymania pojazdów powodem protestów
Brytyjski rząd jest pod rosnącą presją ze strony kierowców, firm przewozowych, jak i posłów z jego własnej partii, domagających się zmiany decyzji podatkowych prowadzących do wzrostu kosztów utrzymania samochodów i prowadzenia działalności gospodarczej z użyciem pojazdów.
Anna Wendzikowska zagra w brytyjskim serialu
Pamiętacie gwiazdę serialu "Pierwsza miłość" - Annę Wendzikowską? Polska aktorka wyjechała do Londynu. I robi tam karierę. Już wkrótce będzie można ją oglądać w bardzo popularnym, brytyjskim serialu.
Warszawskie uczelnie myślą o Anglii
Uniwersytet Warszawski i Szkoła Główna Handlowa z myślą o polskich emigrantach planują otwarcie wspólnej filii w Wielkiej Brytanii pisze Newsweek. Uczelnie przeprowadziły badania wśród emigrantów (ankiety rozprowadzano na polskich lotniskach), z których wynika, że Polacy wyjeżdżający za chlebem na Wyspy chcieliby się dalej kształcić. Szczególnym zainteresowaniem cieszyłyby się dwa kierunki: stosunki międzynarodowe i zarządzanie. Dlatego przymierzamy się do zorganizowania tych właśnie kierunków w Wielkiej Brytanii zdradziła gazecie Anna Korzekwa, rzecznik Uniwersytetu Warszawskiego. Uczelnie wciąż rozpoznają rynek brytyjski ściśle współpracując z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Nie zapadła jeszcze decyzja o lokalizacji placówki i o liczbie wolnych miejsc dla studentów. Sprawą otwartą pozostaje też, czy językiem wykładowym będzie tylko polski, czy może jednak i polski, i angielski - podkreśla Tomasz Rusek, rzecznik Szkoły Głównej Handlowej. Pewne jest tylko to, że czesne będzie niższe od opłat pobieranych przez brytyjskie uczelnie. Zdaniem Alicji Dudziak, dyrektor British Council w Krakowie, taka placówka nie będzie konkurencją dla brytyjskich szkół wyższych, które chętnie przyjmują polskich studentów. Raczej wypełni niszę. Umożliwi bowiem naukę osobom, które zdecydowały się na emigrację np. z powodów ekonomicznych, ale nie władają dość dobrze angielskim lub w ogóle go nie znają - wyjaśnia Dudziak. Według niej najzdolniejsi studenci wybiorą naukę na renomowanych brytyjskich uczelniach, licząc na to, że jako ich absolwenci łatwiej zrobią karierę za granicą. Pomysłodawcy twierdzą zaś, że wspólna oferta U...
Geri Halliwell uwięziona w windzie
Liczni fani zebrani w centrum handlowym próżno wypatrywali Geri Halliwell , która miała pojawić się na miejscu, by podpisywać swoją nowo wydaną książkę dla dzieci. Spicetka do budynku centrum dotarła na czas, jednak kolejną godzinę spędziła w windzie... zaklinowanej pomiędzy parterem a pierwszym piętrem.